droga_2

Emocje 1.0

„Jeśli się złościsz, to ty się złościsz.

Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to ty jesteś nieszczęśliwy.

Nikt cię do tego nie zmusza.

Nikt nie może cię rozzłościć, dopóki sam nie zdecydujesz, że będziesz się złościł.

Wtedy każdy może się przydać jako ekran, na który możesz przenosić swoje myśli.

Nikt nie może uczynić cię nieszczęśliwym, chyba że ty sam tak zadecydujesz.

Wtedy cały świat pomaga ci tkwić w nieszczęściu.

To nie druga osoba, lecz twoja jaźń jest piekłem.”

(Osho)

 
Trudno się z tym cytatem nie zgodzić, a jednak nie jest to takie proste – bo musimy przyznać się, że to my ponosimy odpowiedzialność za to co czujemy.

Spotykasz czasami starych znajomych?

Gdzieś w przejściu, w sklepie, spotykasz dawną znajomą. Przez chwilę macie okazję wymienić kilka słów, krótkie historie z życia wzięte. Dziś opowiada Ci o patologicznym mężu, który jej żyć nie daje, a ty przypominasz sobie, że 3 lata temu bardzo podobnie mówiła o kuzynie, który rujnował jej życie, bo sądował się o spadek, a jeszcze wcześniej…. No właśnie – ten sam scenariusz tylko bohaterowie jakby inni, ale konstrukcja historii cały czas ta sama – konstrukcja, która jest emocją płynącą z wewnątrz tej osoby, i rzucaną na ekran jakim są otaczający ją ludzie.

Freud nazwał to projekcją i pisał, że jest to przypisywanie innym ludziom swoich własnych negatywnych cech, uczuć lub motywów postępowania, które zostały wyparte ze świadomości i funkcjonują w przestrzeni podświadomości.

Pojęcia „przestrzeń świadomości i podświadomości” są, dla mnie, trochę abstrakcyjne, więc spróbuję trochę prościej. Mechanizm projekcji to po prostu przypisywanie swoich uczuć światu, lub innym ludziom, przekładanie tego co jest w nas w środku na to co jest na zewnątrz. To powoduje, że świat i inni stają się ekranem, na którym wyświetlamy to co mamy we własnej głowie.

A ty sam: czujesz czasami złość i poirytowanie w kontakcie z kimś?  Może już nawet sama myśl o kimś wywołuje w tobie skrajne emocje? Ciekawe dlaczego decydujesz się na tę złość w sobie?

C.G. Jung (psycholog, twórca psychologii analitycznej) szukając przyczyny projekcji stwierdził, że jest to związane z taką częścią naszej psychiki, w której schowane są wszystkie cechy, postawy czy wzorce zachowań, których nie akceptujemy, nie chcemy, odrzucamy. Ten schowek tworzymy od najmłodszych lat, kiedy uczymy się jacy możemy lub nawet powinniśmy być, a jakimi nam nie wolno, nie wypada, czy nie można się stać.

Ten ktoś, kogo już samo wspomnienie nas złości, to ekran, na którym wyświetlamy emocje, zachowanie czy postawy, które tak skrzętnie chowamy gdzieś głęboko.

Zabrzmi to trochę jak z Gwiezdnych wojen, o których Jung nie miał pojęcia wypowiadając podobne słowa, że warto poznać swoją ciemną stronę i uświadomić sobie ją w bezpiecznych warunkach.

Możemy ćwiczyć się w rozróżnianiu tego co jest naszą emocją, a co jest elementem świata, na który patrzymy. Przykład jaki znalazłam jest prosty, ale do mnie przemawia: „to, że jestem głodna, nie robi z księżyca croissanta. To, że jest mi smutno, nie oznacza, że niczyje życie nie ma sensu. I wreszcie – jeśli mi się źle wiedzie, to nie dlatego, że światem rządzą siły, które się sprzysięgły przeciwko mnie i teraz przełączają mi światła na czerwone za każdym razem, kiedy zbliżam się do skrzyżowania.” ?

Zapraszam na warsztaty o emocjach i rozpoznawaniu emocji w sobie i u innych – aby lepiej wiedzieć co jest po prostu światem, a co naszą projekcją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *